Córka kończy szkołę podstawową, stoi przed wyborem szkoły średniej. Proszę o opinię obecnych uczniów i absolwentów LO Grajewo- czy szkoła dobrze przygotuję ucznia na studia - chodzi głownie o to czy jest szansa bez korepetycji dostać się na kierunek lekarski/medycynę ( Uniwersytet medyczny)? Czy raczej wybierać szkołę średnią w innym mieście? Córka obecnie bardzo dobra uczennica. Z góry dziękuję za odpowiedzi i rady.
Biuro Podróży
Restauracja
Pozycjonowanie
Dom Pogrzebowy
WeselaPrzyjęcia
CentrumMateriałów
Pensjonat & SPA Rajgród
Stomatologia MedycynaEstetyczna
Szkoła Policealna
Pracuj.pl© Copyright 2026, Wszelkie prawa zastrzezone

Proponuję Białystok I lub II Lo
Witam.Jezeli bardzo dobra uczennica i zdolna i ambitna, to poradzi sobie w kazdej miejscowości.Ale po co dojeżdzać i marnować czas, skoro bardzo dobre liceum ma na miejscu. Uważam , ze bardzo dobrze się tutaj przygotuje.Mój syn uczęszczał i dostał się bez problemu na wymarzone studia, obecnie jest na piątym roku geodezji.
Nie ma szans aby z Liceum Grajewskiego dostać się na Akademię Medyczną,tu liczą się oceny na świadectwie i egzaminy chyba że jest bardzo dobrą piątkową uczennicą,niea szans,przeważnie idą dzieci lekarzy ,tak jak na Wydział Prawa można skończyć,ale do aplikacji nie dopuszcza,też dzieci prokuratorów, sędziów, radców prawnych.
To nie od szkoły zależy, tylko na jakiego nauczyciela trafi... a w każdej są różni... Moje dziecko np. nie miało szczęścia do polonistów - ani w podstawówce, ani w liceum.
LO w Grajewie to bardzo dobra szkoła. A czy się dostanie na medycynę to zależy w 95% od niej. Jak nie będzie pracowała po lekcjach to samo do głowy nie wejdzie.
prosze niech idzie do liceum naszego ww Grajewie,wysoki poziom,moja konczyla,jest lekarzem,pozdrawiam
Trzeba wybrać bardzo dobre Liceum Ogólnokształcące,moja znajoma wybrała córce 1 Liceum Ogólnokształcące w Białymstoku,po tym Liceum dużo młodzieży dostaje się na najlepsze uczelnie.,warto inwestować w młodych ,w Grajewie nie ma możliwości po tym Liceum wybrać jakiejkolwiek uczelni / słaby stopień nauczania.
Tylko nie LO ,popatrz jaki poziom tam.Kiedys bylo inaczej,ale to legenda.Slysze kulturalny język tej młodzieży i obserwuje zachowanie dosłownie jak patologia.To ma być przyszła inteligencja?
Chyba warto dowiedzieć się bezpośrednio w szkołach, do których dziecko planuje startować, jak wygląda statystyka przyjęć na medycynę, czyli czy się osoby startujące po tej szkole na medycynę dostają. Tylko pytanie, czy szkoła się podzieli taką informacją, jeśli nie ma sukcesów w tym polu. Chyba nie. Warto w takim razie prześledzić profile klas, które dana szkoła oferuje, czyli czy jest biol-chem (ew. z rozszerzoną fizyką). Generalnie, LO1 wydaje się przodować w języku polskim, historii/nauce o społeczeństwie i w obszarach nowych technologii (informatyka, konstrukcje). O chemii/biol, matematyce czy językach jakoś nie słychać, ale wyjątkowy sukces (olimpiady, konkursy) jest tylko jednym z parametrów poziomu szkoły, ważnym ale są inne ważne. I mimo, że szkoła ma brązową tarczę, to jednak od kilku lat zalicza widoczny spadek, i to nie o 20 czy 30 miejsc, tylko o kilkaset miejsc w ciągu 4 czy 5 lat, dość dramatycznie. Może więc są lepsze opcje. Dla niektórych kierunków studiów nie ma to znaczenia, ale na medycynę dostają się najlepsi z najlepszych i konkurencja jest ogólnopolska, nie miejscowa. Nawet bardzo zdolne dziecko samo się na medycynę nie przygotuje. Tam jest konkurencja z najlepszych sprofilowanych liceów z całego kraju (bo akurat Uniwersytet Medyczny w Białymstoku to dobra uczelnia nie tylko na regionalnym poziomie), a kandydaci na medycynę składają papiery do wielu uczelni) więc wybór odpowiedniej szkoły jest kluczowy.
Nigdy nie zrozumiem ludzi, którzy obsesyjnie ?poszukują szkoły?. W praktyce są to zwykle rodzice, którym od początku wmawia się, że od szkoły zależy niemal wszystko. To wygodna narracja ? przygotowuje grunt pod ewentualną porażkę i pozwala później zrzucić winę na innych.
Odpowiem więc wprost: LO nr 1 w Grajewie przygotuje ucznia do każdych studiów. Ale na te studia za niego się nie dostanie ani ich nie ukończy.
Do dziś bawi mnie wspomnienie moich rówieśników, którzy w licealnych czasach codziennie ganiali do ?czerwoniaka? w Ełku, tracąc godziny jednego z najlepszych okresów życia na dojazdy. Jeszcze bardziej bawi mnie duma ich rodziców, którzy potrafili się tym chwalić przy każdej okazji.
Najlepsze przychodzi jednak później ? kiedy ten sam człowiek, już jako dorosły, często po latach pracy, odkrywa coś bardzo prostego: że szkoła miała znikomy wpływ na to, jak potoczyło się jego życie. A już zwłaszcza szkoła średnia. Znacznie więcej zależy od przypadku, szczęścia, ludzi spotkanych po drodze ? i od zwykłej, uczciwej pracy.
jeśli myśli o poważnej szkole i ambitnych uczniach, to raczej nie na miejscu
Wielu lekarzy mamy po naszym LO, także osoby wypisujące głupoty, że po tej szkole nie da się dostać na medycynę zapewne ledwo ukończyły zakon w wojewodzinie.
Owszem, ale Ci którzy są lekarzami kończyli ten ogólniak jak była inna kadra!
W Grajewie LO __ Lelum ,Polelum,moja stryjeczna siostra skończyła te Liceum,była czwórkowe uczennicą zdawała na Politechnikę Białostocką wydział informatyki jak również jeszcze 4 osoby z naszego miasta wszyscy się nie dostali , słaby stopień nauczania , niestety,w dalszym ciągu się kłania,dostali się również z prestiżowych Liceów z Białegostoku,Olsztyna , Łomży,Suwałk.
Moje córki kończyły LO w Grajewie jedna jest prawnikiem ma swoją kancelarie w dużym mieście druga ma kilka studiów pracuje w amerykańskim banku prosta rzecz trzeba się uczyć i mieć do tego chęci uczyli się z Czerwonaka z Ełku i nie po kończyli a kto myśli że trzeba mieć znajomość aby być prawnikiem to się bardzo myli jesteśmy dobrym przykładem nikogo nie znaliśmy wszystko zawdzięczają swojej pracy i to wszystko w tym temacie trzeba się uczyć
Nie wiesz chyba im bardziej wykształcony tym bardziej przeklina,znam 2 lekarzy ,którzy klną jak ,,szewc ,, nawet przy pacjencie.
Z tego co wiem to prawie wszyscy co chcą iść na medycynę chodzą na korepetycje ,dlatego czy będzie w Grajewie czy w Białymstoku to raczej korepetycje są nieuniknione.Dodatkowo w Białymstoku w lepszych liceach to już wyjątek kto nie bierze korepetycji tam jest wyścig szczurów .
Skończyłam ILO w białymstoku już jakiś czas temu i myślę z pespektywy czasu, że nie było to potrzebne, żeby dostać się na dobre studia. Wszystkie dzieciaki chodziły na korki, szczególnie z biologii i chemii - sama szkoła to tak naprawdę tylko podstawa. Znam wiele osób, które dostały się na medycynę po tym liceum, ale wszyscy chodzili codziennie na korepetycje i uczyli się w domu. Lepiej zaoszczędzić na stancji/bursie/dojazdach i znaleźć dziecku super korepetytorów