środa, 18 marca 2026

Emerytura zależna od ilości dzieci

Dzień dobry, oboje z żoną jesteśmy już emerytami, nasze dochody wystarczają nam na skromne życie. Wychowalismy 5 dzieci, które w miarę możliwości pomagają nam, my odwdzięczamy się opieką nad wnukami których mamy 11-scioro. Uwazamy że wysokość emerytury powinna być skorelowana z liczbą dzieci które się wychowało, ja pracowałem ponad 40 lat , żona pracowała w domu przy dzieciach, poświęcała cały swój czas ,nic za to nie dostała od państwa,uważam że powinien zostać wprowadzony dodatek do emerytury za wychowanie ,poświęcenie i trud jaki włożyła.Wszyscy co krytykują i krzywo patrzą na rodziny wielodzietne nie znają życia. Co sądzicie o tym pomyśle i gdzie można złożyć taki wniosek ?

Tak,jeśli dzieci pracują i płacą podatki!Bo znam takie rodziny niepracujace od pokoleń ktore państwo utrzymuje z 6 rgiem dzieci.Dzieci w tej chwili tez maja wielodzietne zwiazki.I jeszcze takim emerytury?

Emerytura za wychowanie min. 4 dzieci jest już od kilku lat , trzeba złożyć odpowiednie dokumenty w ZUSie

No dobrze, ale jak ktoś przepracował też 40 lat i nie ma dzieci, to dlaczego ma być pokrzywdzony?

Jak zmieni się idol polityczny Katarzyny, a urząd premiera będzie sprawował polityk konserwatywny (nie z PIS-u), to wiele tego typu spraw będzie rozwiązana w sposób prawidłowy. Nie będzie 100 obietnic bez pokrycia.

Tak Katarzyno nie dac bo spełnianie się i realizacja swojego ja .

A ja nigdy nie brałem na dzieci dodatku rodzinnego, 500+, ani innych dodatków socjalnych. Zatem moje dzieci nie były obciążeniem dla państwa. Państwo ma oszczędności. Czy mogę liczyć na podwyższoną emeryturę? Przepraszam za sarkazm.

Czegoś tu nie rozumiem jest przecież emerytura 4 plus za wychowanie dzieci. Jest to najniższa emerytura ale jest.

Wychowałam 4 dzieci i 41 lat pracowałam, nie miałam pomocy, rodzinnego bo dochód przekraczał pare zł. Było przedszkole, żłobek za które trzeba było płacić i emeryturę mam bez dodatków. A kobiety które nigdy nie pracowały lub parę lat przed urodzeniem pierwszego dziecka i maja emerytury.

Zgadzam się z Katarzyną my pracowaliśmy na nich i teraz nasze dzieci pracują na kolejnych

@Romus, boza ty dziecino. Kiedy ty zrozumiesz, ze na calym swiecie emerytura jest za przepracowane lata w konkretnym zawodzie, a nie za ilosc splodzonych dzieci. Dzis juz w niektorych krajach Ue, aby dostac emeryture trzeba osiagnac 67 lat zycia i miec prawie 41 lat oplaconych skladek emerytalnych.

Darmozjady ! Najlepiej nie przepracować w życiu ani jednego dnia a potem dostać emeryturę na kt?rą np. ja muszę ciężko pracować każdego dnia do 60 taki. Gdzie te Prawo ? Gdzie ta wasza sprawiedliwość ? !!!

Chęć seksu bez zabezpieczenia ma swoje konsekwencje. Czyżbyście Państwo o tym nie wiedzieli?

Każdy powinien dostać dodatek za to, że życie jest trudne.

Emerytury powinny być wypłacane za lata pracy, a nie za ilość dzieci. Co w sytuacji kiedy ktoś nie może mieć dzieci? Co jest pozbawiony wyższej emerytury? Bo nie nie mógł ich mieć?

Nikt ci nie kazał płodzić tyle dzieci żona też mogła iść do pracy

Nie powinno być to w żaden sposób powiązane. Należy zmienić system (problematyczny może być okres przejściowy). Na emeryturę ile się odłoży tyle się powinno otrzymać (rozumiem, że Ciebie z tego co odkładałes ZUS skutecznie oskubał tak jak moich rodziców i tak jak okrada ludzi obecnie pracujących). Socjal należy ograniczyć do minimum. Powinna być wynagradzana praca a nie lenistwo i kombinowanie. Moja mama pracowała całe życie na etacie tak jak tata i wychowali nas czworo. Ja mam dwoje dzieci. Nie chcę żeby mi cokolwiek państwo dawało niech mi mniej zabiera.

Panie Romku, z tego co wiem za urodzenie 4 lub więcej dzieci państwo daje emeryturę nawet tym co nigdy nie pracowały, więc chyba żona ma emeryturę. A co pan powie kobietom które przepracowały 32 lata i urodziły 2 dzieci i mają najniższą emeryturę.

Czyli jednocześnie państwo ma karać tych, którzy nie posiadają dzieci. Przecież to ludzie są największym zagrożeniem dla planety ale nic płacić niech rozmnażają się bezwzględnie na skutki i choćby wady genetyczne. Po po jaką cholerę te wszystkie unijne ograniczenie ekologiczne?

Proszę zwrócić się do ZUS-u. Pańskiej żonie przysługuje świadczenie rodzicielskie w wys. najniższej emerytury.
Ja pobieram takie świadczenie od 2020 r. Obecnie jest to kwota ok. 1 700 zł, której wysokość jest co roku rewaloryzowana, przysługuje też 13 i 14-tka w wys. 100% świadczenia. Pozdrawiam.

ZUS będzie wymagał PESEL każdego dziecka.

Dzieci to jest przyszłość, jeżeli nie będzie Dzieci to kto w przyszłości będzie zajmował się ludzmi, którzy teraz nie chcą wychowywać Dzieci dla własnej wygody

A może byś tak Romek wystawił rachunek dzieciom za wychowanie i wykarmienie a nie państwu, co?

Emerytura powinna zależeć od tego czy i ile się płaciło składek. Co z tego, że ktoś uchował 10 dzieci jak wyrosły z nich pasożyty co ciągną tylko socjal.

Nie zgadzam sie. Wysokosc emerytury powinna byc uzalezniona wylacznie od wysokosci odprowadzonych skladek, czyli od wysokosci zarobkow. Piszesz, ze kto nie wychowal wiecej dzieci, nie zna zycia. Ale nie jestem przekonany czy sie chwalisz czy sie zalisz. Jezeli sie zalisz, chcialbym zauwazyc, ze posiadanie dzieci to nie przymus tylko swiadoma decyzja. Dlaczego piszesz o poswieceniu swojej zony? Czynisz z niej meczennice? W imie czego? Zmuszales ja do posiadania dzieci? Ja sobie wyobrazam, ze kazde kolejne dziecko rodzilo sie z milosci i to byl Wasz pomysl na zycie. Dlaczego ja mialbym teraz finansowac Wasza emeryture? Dlaczego kazdy oglada sie na pieniadze od rzadu? Przeciez rzad nie ma swoich pieniedzy. To sa nasze pieniadze i powinny byc wydawane na dobra wspolne.

Zacznijmy od tego, że każdy powinien płacić składki na siebie, do których powinien mieć pełne prawo w każdej chwili, a nie na obecnych emerytów i wtedy nie trzeba tworzyć zależności od ilości posiadanych dzieci.

Moja mama miała 5 dzieci i pracowała zawodowo - 40 lat. Też poświęciła się rodzinie.

do Pana Romana, ma Pan racje. społeczeństwo jeszcze nie dorosło i nie rozumie ze przyszłe emerytury zależą od tego ile dzieci teraz sie rodzi. Single nie rozumieją ,że emeytury nie dostaną ze swoich wynagrodzeń tylko z wynagrodzeń przyszłych pracowników. Teraz ludzie chca zyc wygodnie , sami. Obudza sie za kilkadzieska lat. Tak powinno sie wynagrdzac rodzicow ze zrezygnwali ze swojej wygody na rzecz przyszłego stanu państwa, i emerytur obcych ludzi.

Do ewa z grajewa poco ci będą w przyszłości te pieniądze które masz odłożone w postaci składki, jak nie będzie piekarza, lekarza, budowlańców, innych ludzi napszykład do opieki nad tobą

Olala - to, z czego finansowane są obecne emerytury wie każdy, kto skończył podstawówkę i uważał przez co najmniej 50% czasu. Z jednej strony wyliczamy składkę w oparciu o własne wynagrodzenie i wysokość odprowadzanych danin, z drugiej strony, wypłaty tu i teraz są fundowane z danin odprowadzanych przez osoby pracujące. I tutaj dwa spostrzeżenia - jeżeli zaciągamy kredyt pokoleniowy i obecne emerytury finansujemy ze składek odprowadzanych przez osoby aktywne zawodowo, może powinniśmy po prostu zmienić ten system i przejść na bezpośredni, tj. moje pieniądze od początku do końca są moimi pieniędzmi, które są odkładane i inwestowane (jak to się odbywa np. w USA), wtedy nie mamy problemu, kto sfinansuje wypłatę mojej emerytury. Ba, lepiej, nawet mam wpływ na jej wysokość, bo mogę w pewnym zakresie decydować, w co zgromadzone środki chcę zainwestować - akcje, obligacje, itd. To było pierwsze spostrzeżenie. Drugie jest takie, że emerytury finansowane są przez osoby aktywne zawodowo w Polsce. Co z tego, że ktoś wychował ośmioro dzieci, skoro każde z nich siedzi zagranicą. Inna sprawa, czy tego chcemy czy nie, napływają migranci i oni będą wypełniali lukę po brakujących dzieciach. Oczywiście, może dojść do sytuacji, w której za dziesiąt lat, kraje EU zostaną zdominowane przez przybyszy, tak, jak ma się to na przykład w Wielkiej Brytanii, gdzie hindusi przejmują stery i wówczas mogą z białą nacją zrobić, co im się spodoba. Ale to już bardziej problem społeczno-kulturowy, a nie ekonomiczny.

W najgorsze sytuacji są te kobiety które urodziły 4 dzieci i pracowały bo ta emerytura wyjdzie najniższa ale jeżeli były na wychowawczym to są stratne w stosunku do tych co nigdy nie pracowały coś mi się wydaje że to nie jest konstytucyjne jedna kobieta wyróżniona druga całe życie zapiepsz na dwóch etatach .

Co mają wspólnego dzieci do emerytury,ile lat składkowych ktoś wypracował,tyle będzie miał naliczone.

Do Olala: więc dlaczego ZUS wylicza mi wysokość mojej emerytury na podstawie moich dotychczasowych wpłat do ZUS? Takie wyliczenie otrzymuję od wielu lat.

Pójdźmy jeszcze dalej w tych pomocach od państwa. Niektórzy obywatele mają oszczędności na kontach bankowych, może państwo niech zabierze cześć z kwoty i obdarzy dodatkiem tych, którzy takowych oszczędności się nie dorobili. Może w końcu niech nasze państwo i politycy zamiast nas "obdarzać" rożnymi zapomogami, dodatkami itd. zajmie się uproszczeniem systemu podatkowego, urealnieniem przepisów i praw do realnego życia i w ogóle ułatwieniem nam codziennego życia, a nie komplikowaniem na każdym kroku co raz zmieniającymi się przepisami, nowelizacjami i co raz nowszymi pomysłami naszych geniuszów przy korycie.

Wlasnie z takich swiadczen "emerytalnych", jakie proponuje i sugeruje autor tematu, korzystaja od dawna miedzy innymi w Niemczech orientalni "Schwanz-Arbeiter "

Powinno w końcu zrobić się porządek z KRUS-em, to pieniądze na wiele dziedzin by się znalazły. Czasy biednych, małych gospodarstw rolnych dawno minęły !!! Obecni rolnicy są normalnymi, często dużymi, bogatymi przedsiębiorcami, tyle że rolnymi! Nie są biedniejsi od pozostałych przedsiębiorców, a z pewnością nie drobnych, wręcz przeciwnie. Z rolnikami mam kontakt codziennie. Biedy i niedostatku wśród nich nie ma. Wielu ludzi płacących KRUS prowadzi normalne działalności gospodarcze nie mające nic wspólnego z rolnictwem!

A to psuje niemieckiego "ordnung", których chyba wszyscy Niemcy mają dosyć :)))

A co z pasożytami społecznymi, które mnożą się, bo lubią to i owo, a potomstwem się w ogóle nie przejmują, pracą tym bardziej?! Mam serdecznie dosyć pracowania na innych, bo sama ze swojej pracy mam dużo mniej pieniędzy (często wcale), niż państwo zabiera mi i oddaje w różnej formie finansowej rozmaitym grupom społecznym, w tym ludziom rodzącym dzieci bez zastanowienia.

Tak, Pani Anielo. Mam podobne spostrzeżenia. Służenie ludziom, systemom, strukturom, które wysysają z nas wszystką energię, zasoby emocjonalne, intelektualne a nawet finansowe nie dając nic w zamian jest pozbawione sensu, irracjonalne - wręcz wyniszczające darczyńców. Nie dajmy się okradać, stawiajmy granice. I to wyraźnie.
Pozdrawiam serdecznie

Informacja dla komentujących
Redakcja portalu nie ponosi odpowiedzialności za treści publikowane w komentarzach. Zastrzegamy mozliwość opóźnienia publikacji komentarza lub jego całkowitego usunięcia.