środa, 18 marca 2026

Sprzątanie klatek schodowych

Piszę w sprawie sprzątania na klatkach schodowych. Otoz w naszej klatce sprzątałam na parterze przez 10 lat,były też panie,które sprzątały za zgodą i opłata wszystkich lokatorów z każdej kondygnacji,teraz zdarzyło się tak, że nikt nie chce płacić paniom,żeby sprzątały ani nikt nie kwapi się zejść i posprzątać na parterze,jest brudno bardzo, każdy trzepie buty idąc na górę,a ja niestety nie mam już siły sprzątać po wszystkich.

Takie problemy jak zawsze są nie do rozwiązania. Jeden płaci za sprzątanie drugi nie. Jeden posprząta drugi nie aż w końcu trzeba powiedzieć dość, teraz kolej na innych i nie dać się wykorzystywać. Nie sprzątać, niech zarośnie brudem. Ja płaciłam za sprzątanie cały rok 2025, teraz kolej na pozostałych sąsiad?w z mojego piętra. A parter w bloku należy do mieszkańc?w na parterze a nie z kolejnych pięter.

Wg. Przepisów za utrzymanie czystości w obrębie budynku odpowiada jego administrator/ zarządca. Nigdzie w Warszawie czy Białymstoku ludzie sami nie sprzątają. Są od tego ludzie zatrudnieni przez wspólnotę.

U mnie na klatce schodowej sprząta sprzątaczka że Spółdzielni mieszkaniowej zmywa ,zamiata ,odgarnia śnieg przy klatce,posypuję piaskiem,skuwa lód przy bloku,jesienią zamiata liście spadające z drzew.

Mieszkam na parterze prawie 40 lat. Nigdy nikt z gory nie sprzatnal na parterze ani wejscie do klatki. Teraz placimy za sprzatanie ale nie wszystkie pietra placa i nie sa sprzatane nieoplacane pietra. Nikogo nie zmusisz bo im jest dobrze jak jest. To powinna spoldzielnia zatrudnic do sprzatania i doliczac do oplat

Jednak Bareja i Anioł wiecznie żywi, ludzie płacą czynsz i mają sprzątać?

Najlepiej by bylo tak jak w innych spółdzielniach,wspólnotach sprzątanie w pakiecie z czynszem.Nie rozumiem.dlaczego nasza spółdzielnia mieszkaniowa odepchnęła ten problem od siebie. Jest bardzo duzo pracowników biurowych,uważam, że żaden.problem aby spółdzielnia tak jak inne miała piecze nad czystością klatek.Nie byłoby problemu jeden płaci,inny nie I jeden sprzata inny nie.Czynsze naszej spółdzielni są bardzo wysokie,więc niech sie pracownicy wykaza.

Ale z parteru lokator nie idzie na górę zaśmiecać a przez parter chodzą wszyscy myślę,że najwyższy czas powinna ten problem rozwiązać SMLW,płacimy czynsz za śmieci możemy płacić także za porządek na klatce.

Popieram komentarz babci .Sprzatanie powinno ,byc doliczane do czynszu i nikt by nie mial do nikogo pretensji .W mojej klatce jest ta sama sytuacja ,ze nie wszyscy placa za sprzatanie i maja to gdzies .Zwracalam uwage i nic nie pomaga .

U mnie w bloku sprzątają panie z CIS raz w tygodniu i jest ok.

To powinno być załatwiane przez Spółdzielnię i doliczane do czynszu i wtedy by wszyscy płacili i sprawa załatwiona. W innych miastach tak jest, a u nas po staremu...

Spółdzielnia powinna sprzątać i bez dyskusji, w końcu płacimy za to tzw. koszty eksploatacji. Nic w ramach tego nie robią, poza pobieraniem opłat. Zapewnienie porządku wokół bloków też pozostawia wiele do życzenia, więc chociaż niech zadbają o czyste klatki schodowe, ty tyle i aż tyle.

Sprzatanie klatek schodowych powinno być dołączone do czynszu. Wówczas będzie porządek! Nie ma JA NIE CHCĘ!!!!

sprawy zarzadzania i organizacja sprzatania klatek nalezy do SPOLDZIENI MIESZKANIOWEJ, my lokatorzy nie mozemy wymuszac od wspolokatorow sprzatania bo mozna narazic sie< mowia ze nie bedda sprzatac i nie sprzataja > JESTESMY ZA oplcaniem sprzataczek a my dodatkowo bedziemy placic w czynszu< tak bedzie najlepiej> ktos kto nie lubi porzadku brud jemu nie przeszkadza sprzatac nue bedzie a z klatki korzysta>

Jak sprzatają klatki powinni bardziej dokladnie ,parapety,okna wiadomo raz na jakiś czas ,drzwi,dokladnie zamiatać ,i porecze przede wszystkim a nie tylko schody i dowidzenia .niech spóldzielnia ZGODA zainteresuje sie !!!!!!

Do dziwnych wypowiedzi: Od urodzenia mieszkam w bloku i nigdy nie było czegoś takiego żeby za czystość na klatkach schodowych odpowiadała jakąkolwiek sp?łdzielnia ! Zawsze lokatorzy mieli taki obowiązek więc o czym wy tu piszecie ?

Grajewo ciemnogród kto to słyszał o żeby lokator sprzątał klatkę wstyt

Ewa z Grajewa
To zależy od konkretnej umowy oraz regulaminu, ale w zdecydowanej większości przypadków sprzątanie klatek schodowych jest zapewnione, przez zarządcę.

Do Pani Ewy z Grajewa.Tak było i tak jest ale tylko w tej spółdzielni.Czas z tym skończyć.Niech się ludzie nie kłócą.Ludzie starzy nie mają siły,ludzie młodzi nie mają czasu.Dużo mieszkań jest wydzierżawionych,gdzie jest płacony czynsz i odstępne właścicielowi mieszkania, są również mieszkania zamknięte.nie zamieszkałe. Administrator lub zarządca nieruchomości powinien zadbać o sprzątanie klatek schodowych ponieważ jest to jego ustawowy obowiązek dbanie o utrzymanie części wspólnych w należytym stanie.Nie oznacza to jednak ,że administrator musi sprzatać, jego zadaniem jest zorganizowanie tego procesu.W spółdzielni w Zgodzie,w Przełomie,naOs.Patkowe są osoby sprzątające,mają dostęp do wody.Lokatorów to nic nie.obchodzi.Nie.mażadnych kłótni.Nie można wymuszać od współlokatorów sprzątania.

Za czystość klatek schodowych odpowiada zarządca albo spółdzielnia mieszkaniowa mieszkańcy za to płacą w czynszu.

Panie z Cisu to sprzątają byle jak, cała klatka sprzątnięta w 5 minut. Wielokrotnie widziałam jak jest sprzątane,byle jak,okna przez całe lato,to może z raz umyte jeżeli można nazwać to umyciem a nie jeszcze gorszym mazaniem. Lamperia nie jest ruszana zupełnie,brudy są na ścianach i nikt tego nie rusza,a płacić jednak płacimy dla Cisu więc może czas wykonywać pracę swoją jak należy. Skoro my w swoich pracach musimy również wykonać obowiązki należycie, to tutaj jest taka sama sytuacja.

Sprzątanie powinno być już w cenie czynszu! Za te pieniądze, krew bierze spółdzielnia powinien być porządek w blokach! A nie dość że syf w klatkach, a o wiatach śmietnikowych nie wspomnę, po nich także państwo ze spółdzielni powinno się przejść i zobaczyć co się dzieje, między blokami 20, w wiacie nie było zmienionej żarówki przez całą jesień i zimę, na dniach została zmieniona, ale to jaki tam jest syf to woła o pomstę do nieba.

Mam takie porównani; mam w Ełku mieszkanie w Spółdzielni Świt i oczywiście w Grajewie w naszej spółdzielni. W Ełku od niepamiętnych lat mieszkała moja ciocia ,którą często odwiedzałam . Tam zawsze sprzątaczka sprzątała klatki schodowe dwa razy w tygodniu i tak jest do dziś. Ja płaciłam paniom z Cisu 18 zł /m-c ,w Ełku była taka sama cena za dwa sprzątania tygodniowo. O obowiązek sprzątania przez SM trzeba zawalczyć na Walnym Zebraniu . Mamy też swoich przedstawicieli z Zarządzie (przecież ich wybieraliśmy). Trzeba złożyć wniosek !

A ja jestem szczęśliwa że mieszkam na czwartym piętrze bo na parterze to bym ze swoją sąsiadką brudem zarosła

Zawsze możez, wejść na najwyższe piętro i tam trzepać buty

Przeciez Ty tez przechodzisz przez klatke na parterze ,więc tez powinnaś sprzątnąć tam co któryś tydzień.

Lokatorzy Spółdzielni. Na nic spory i kłótnie. Za czystość klatek odpowiada Spółdzielnia. Mieszkańcy za to płacą w czynszu. Należy więc sporządzić listy z podpisami lokatorów poszczególnych klatek w bloku i wraz z podaniem/wnioskiem/ złożyć w Spółdzielni Mieszkaniowej. Wzór :"My Mieszkańcy bloku ....wnosimy o sprzątanie.klatek schodowych zgodnie z obowiązkiem..Żaden przepis prawa prawa nie obliguje właścicieli lokali do sprzątania klatek schodowych. Właściciele w tym celu /uiszczają zaliczki/koszty zarządu nieruchomością wspólną, w tym wydatki na utrzymanie porządku i czystości. Klatki schodowe są nieruchomością wspólny. Podpisy mieszkańców w załączeniu / listy /. Na wiosnę będą zebrania więc trzeba pójść.

My piszemy lokatorzy Sp-ni piszemy caly czas o problemach a Zarzad Sp-ni nie bierze tego pod uwage, ! wejscie do klatek jest okropne, jak za Komuny!

Moja siostra mieszka w Białymstoku ,tam klatki schodowe myje,zamiata ,myje okna sprzątaczka że Spółdzielni mieszkaniowej, lokatorzy nie mają obowiązku sprzątać klatki.

Informacja dla komentujących
Redakcja portalu nie ponosi odpowiedzialności za treści publikowane w komentarzach. Zastrzegamy mozliwość opóźnienia publikacji komentarza lub jego całkowitego usunięcia.